PRACUJĘ WIĘC JESTEM – 6 SPOSOBÓW NA NIE BYCIE ZAJĘTYM

Żyjemy w czasach, kiedy bycie ciągle zajętym i zmęczonym jest powodem do dumy. Cały czas słyszymy i mówimy, jacy jesteśmy zajęci, zarobieni, zapracowani. Brakuje chwili wytchnienia, czy to w pracy, czy w życiu prywatnym. W czym tkwi problem? Czy nie lepiej po prostu pracować – mądrze, a nie tylko ciężko?

Ślepe wykonywanie oczekiwanych przez przełożonych czy otoczenie zadań w pewnym momencie czyni z nas bezwolne trybiki w maszynie. Każdy moment dnia zaczyna wypełniać jakaś aktywność. Czasami nie ma chwili, aby po prostu w spokoju pomyśleć, a przeważnie w trakcie takich refleksyjnych momentów najłatwiej wpaść na dobry czy poszukać rozwiązania nurtującego nas problemu.

Są różne metody, które pozwolą nam wyzwolić się z bycia ciągle zajętym i łatwiej ustawić priorytety. Przedstawiamy kilka z nich:

1. Zarządzaj sobą – nie swoim czasem

Doba ma tylko albo aż 24 godziny. Nie trzymaj się sztywno wyznaczonego planu projektowo- godzinowego. Na bieżąco optymalizuj swoje cele i listy rzeczy do zrobienia, tak aby nie wpaść w rolę ofiary swojego własnego planu. Realizuj te rzeczy które są ważne czyli te które przyniosą Ci korzyść. Kończąc dzień będziesz zadowolony z efektów i mniej zmęczony.

2. Nadawaj zadaniom priorytety

To, że ktoś błyskawicznie odpisuje na maile, nie musi oznaczać, że pracuje efektywnie. Może za to świadczyć o tym, że bezrefleksyjnie reaguje na wszystkie informacje, które do niego docierają, przez co zaniedbuje rzeczy ważne. Sprawne działanie oznacza również umiejętność selekcji spraw mniej ważnych od ważnych i nadawania zadaniom priorytetów.

3. Zerwij z serwisami społecznościowymi

Cały dzień jesteś zajęty, a wieczorem okazuje się, że nie wiele zrobiłeś? Zastanów się na czym koncentrujesz swoją uwagę w ciągu dnia. Ile razy odwiedziłeś facebook’a i jak często sprawdzałeś maile bez konkretnej potrzeby? Drobne rozpraszacze są największymi pochłaniaczami czasu. Trzeba nauczyć się je dostrzegać i unikać jak ognia.

4. Rób tylko jedną rzecz na raz

Nie próbuj być multizadaniowy. Nawet, jeśli wydaje się, że robisz kilka rzeczy naraz, Twoja uwaga nie jest podzielona. Tak naprawdę przerzucasz ją pomiędzy jednym obiektem a drugim, a to proces bardzo energochłonny dla Twojego mózgu. Jeśli przerwiesz pracę, by np. sprawdzić maile czy pooglądać filmy na YT, powrót do pełnej koncentracji na ważnym zadaniu może zająć nawet 15 minut. Najlepszym sposobem na zrobienie wielu rzeczy jest robienie tylko jednej rzeczy naraz.

5. Daruj sobie spotkania, które nic nie wnoszą

Zanim potwierdzisz udział w spotkaniu zadaj sobie pytanie, czy Twoja obecność na tym spotkaniu coś wniesie i czy faktycznie musisz na nim być. Jeżeli odpowiedź brzmi nie – z radością z niego zrezygnuj. Szkoda Twojego cennego czasu.

6. Przeznacz godzinę (tak godzinę!) dziennie na „nicnierobienie”

Czy po przedszkolu wozić zmęczone dziecko na zajęcia z angielskiego, czy lepiej po prostu oglądać bajki i czytać książki? A może poleżeć razem, pomyśleć, odpocząć? Tzw. „nicnierobienie” może być twórczym momentem, czasem na refleksję i zastanowienie się nad priorytetami.

Spróbuj zastosować powyższe triki, a być może stwierdzisz, że dzień ma więcej godzin niż myślałeś. Dodaj swój sposób na „nie bycie zajętym” w komentarzach – jeżeli masz czas 😉

Może też Cię zainteresować:

Zdenerwowany? Poznaj 3 strategie zachowania spokoju w pracy >>

5 strategii, by wyjść cało z trudnych spotkań biznesowych >>

Witaj w świecie niebieskich migdałów, czyli jak zachować koncentrację w pracy >>

Latte art dla początkujących  – video >>

7 sposobów na poprawę samopoczucia w pracy >>

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *